Stało się. Postaci dotarły do mnie, jedne w mniejszych, drugie w większych bólach. Niemniej, mam już komplet, zarys scenariusza zaczął powoli powstawać.
Panowie, muszę Was pochwalić, jest dużo lepiej niż się spodziewałem, naprawdę. Story każdego z Waszych bohaterów (czy też może nawet antybohaterów) jest ciekawe, zróżnicowane i co na ten moment najważniejsze, poruszają.
Dobra, posłodziłem. Teraz garść ogłoszeń. Lada dzień, wyślę do każdego z Was mail z paroma pytankami, na które odpowiedzi uściślą mi poszczególne wątki w Waszych historiach. Nie będę oczekiwał elaboratów, raczej to będą szczegóły, które na pierwszy rzut oka mogą nie być istotne czy nawet nie będą do końca sensowne.
Później posiedzę w mojej jaskini i będę planował złe rzeczy, by w końcu wbić rzeźniczy hak w Wasze mózgi i zaciągnąć Wasze umysły w bezdenną otchłań.
Na zakończenie, coś co jeszcze bardziej przybliży Wam klimat przygody, która na Was czeka.
Klik.
Zauważyliście tą wielką rozbieżność, między światem wokół postaci, a tym, który będziecie zwiedzać?
Panowie, muszę Was pochwalić, jest dużo lepiej niż się spodziewałem, naprawdę. Story każdego z Waszych bohaterów (czy też może nawet antybohaterów) jest ciekawe, zróżnicowane i co na ten moment najważniejsze, poruszają.
Dobra, posłodziłem. Teraz garść ogłoszeń. Lada dzień, wyślę do każdego z Was mail z paroma pytankami, na które odpowiedzi uściślą mi poszczególne wątki w Waszych historiach. Nie będę oczekiwał elaboratów, raczej to będą szczegóły, które na pierwszy rzut oka mogą nie być istotne czy nawet nie będą do końca sensowne.
Później posiedzę w mojej jaskini i będę planował złe rzeczy, by w końcu wbić rzeźniczy hak w Wasze mózgi i zaciągnąć Wasze umysły w bezdenną otchłań.
Na zakończenie, coś co jeszcze bardziej przybliży Wam klimat przygody, która na Was czeka.
Klik.
Zauważyliście tą wielką rozbieżność, między światem wokół postaci, a tym, który będziecie zwiedzać?
PS Komentarze sie zdupiły, nie mam pomysłu czemu (to nie wina kolorów czcionek).
Nieźle, czuję się poruszony - filmikiem oczywiście.
OdpowiedzUsuńNo, no... filmik robi wrażenie. Chyba od tego słodzenia nabieram większego smaku na takie klimaty.
OdpowiedzUsuńPewnie po dzisiejszym Wampirze podeślę Ci też "alphę podręcznika" do Monet Losu - jak nazwałem swój bezkostkowy system ;)
BTW - jest 8.17 a zegar na Twoim blogu wskazuje czwarty grudnia i godzinę 23.17. Czy to celowy zabieg?
OdpowiedzUsuńHmm, zegar? Yyy... Tak! Tak to celowe i nur for klimat ;P. Nie zauważyłem, ale ciekawie to wyszło.
OdpowiedzUsuńA co do Monet Losu, czekam niecierpliwie :)